czwartek, 23 stycznia 2014

Altmaniątko


Miałyście racje cioteczki kochane :)

5 komentarzy:

  1. Maćka brat się śmieje że nasz syn w wieku 2 lat będzie umiał rozłożyć i złożyć gaźnik ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam:) I co - cieszysz się czy wolałabyś jednak inaczej?

    Drużyna się kompletuje, a gogolinka dalej jedna zostanie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja czułam że to będzie facet ;) Tylko jest problem bo za Chiny nie możemy wymyślić imienia.

      Usuń
    2. To dobrze:) Ja w zasadzie teraz sobie nie wyobrażam jak to miec chłopczyka:P Nie ma jak dla mnie wiekszej radochy od ubierania w sukieneczki, czesania i podcinania włosków, kupowania najsliczniejszych na swiecie czapeczek i kapelusików itp :P Łukasza bratu ostatnio urodził sie chłopczyk i normalnie nie mogłam mu zadnego prezentu kupic bo nic mi sie nie podobało. Wszystko takie niebieskie, a ja za niebieskim nie przepadam, poza tym ciagły motyw samochodzików i samolocików - jednym słowem ubrankowa masakra, no ale to przecież nie jest najwazniejsze:)
      Na imię macie jeszcze duzo czasu, to na pewno coś wymyslicie. Gdyby Majka była jednak chłopcem to prawdopodobnie bylaby Szymonem, albo Kamilem. Ten nasz nowiutki bratanek to Nikodem... Ale tego nie da sie podpowiedziec - cos Wam się na pewno spodoba i daj znać jak cos wymyslicie:)
      Buziaczki dla Was:*

      Usuń
  3. Gratulacje Becia,
    strasznie się cieszę, że u Ciebie wszystko w porządku i ze mogłaś wrócić do pracy. Ja musiałam niestety całą ciążę (od 4 miesiąca) przesiedzieć w domu, ale nie żałuję:) bo potem już nie ma, że wracasz zmęczona do domu i marzy ci się 5 minut z nogami na kanapie - zapomnij!!:) No cóż spodni ciążowych nie mam, bo ja miałam pożyczane od szwagierki, a tak to chodziłam w leginsach albo dresach. Zresztą ja chyba dopiero w szóstym miesiącu zaczęłam nosić ciążowe ubrania. A co do ubierania to Marlenka ma rację - spodnie, bluza albo koszula na "wielkie wyjście", nie ma jak poszaleć. Jedno jest pewne - gdzieś około 2-go roku życia mali chłopcy zaczynają intersować się tylko i wyłącznie samochodami, piłką i w naszym przypadku - rowerem (u Was pewno motorem:)) i wtedy kochana ty masz więcej czasu dla siebie, bo twoja latorośl preferuje ojca jako eksprta w tych męskich dziedzinach:) A propos rowerów to Michał ma już 2 rowery i kask rowerowy. Na wakcjach stawał z rowerm na górce pod domem i puszczał sie w dół ogrodu SAM. Jak to zobaczyłam 1-szy raz to prawie zawału dostałam, ale potem mi przeszło. Tak więc myśle, że z synów to najbardziej dumni są tatusiowie:) Pewno Maciuś nie posiada się ze szczęścia:)
    Jeszcze raz gratuluję i ściskam mocno całą waszą trójkę:*

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.