wtorek, 28 stycznia 2014

Może Pustyny?

Dziewczynki moje kochane - tak sobie myslę, że paradoksalnie odkąd mamy tego bloga to bardziej mi się tęskni za Wami.... Jak go nie było, nie byłyśmy ze wszystkim tak na bieżąco, to po prostu się tak nie myslało o tym, ale teraz jak czytam Wasze posty to za każdym razem mam takie poczucie, że super byłoby tak sobie o tym wszystkim pogadać osobiscie. Tez tak macie??? W związku z tym mam propozycję - może udałoby się nam zgrać jakiś jeden termin i wybrałybyście się (oczywiście z rodzinami) do nas :) Pomyślcie nam tym. My zapraszamy:)
Gdyby było już ciepło to byłoby lepiej z miejscem głównie dla dzieciaczków, bo ogród duży, a pokoje mamy tylko dwa :P No ale do lata daleko, więc zapraszamy zimą. Jakoś damy radę jak tylko się wybierzecie :)

A tak przy okazji możecie zobaczyć próbkę jak wygląda zima w Pustynach





Zapraszamy!
Trzymajcie sie cieplutko:)

10 komentarzy:

  1. Marlenko, jak ty pięknie wyglądasz! Majeczka skradła moje serce tym uśmiechem ;) Pomysł mi się podoba bardzo. Tylko musimy się wyrobić zanim będę wielka :) Ja narazie chodzę do pracy, w przyszłym tyg. mam wizytę i pójdę na zwolnienie tak z 1-2 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie może być nawet ten weekend 8-9 lutego, bo 16.02 mamy chrzciny więc odpada...
    Jakie macie plany na wtedy????????????????? Jeśli żadne - to wpisujcie w kalendarz "Pustyny, ul. Dukielska 122" :P (dotyczy również Pań mniej aktywnych na forum) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam, to 8-go lutego Marta zdaje egzamin na super księgową w Rzeszowie.
      Ps. Martuś jak to czytasz to wiesz.... ucz się a nie na blogu siedź ;) :*

      Usuń
  3. Teraz to ja narobiłam sobie zaległości, bo jakoś przez ostatnie dni nie miałam za bardzo czasu tu zaglądnąć... No i dopiero teraz przeczytałam że Tuśka jednak mogłaby w ten weekend. Co do pozostałych pań dalej nic nie wiadomo, więc pewnie trzeba się z nimi umawiać tak jak Marta pisze przez telefon... Tylko teraz to juz pewnie za mało czasu zostało nam na organizację. Akurat Ala i Edysia maja najdalej, więc najbardziej by się do nich dostosować. Zanim byśmy ich poinformowały, one skonsultowały się z mężami, wyznaczyły trasę itp to mogłoby być po weekendzie:P U nas akurat tak się złożylo że Lukasz jest codziennie popołudniami zajęty łacznie z całą sobotą, więc za bardzo na jakąkolwiek pomoc z jego strony nie mogłabym liczyć... Jeśli jednak chciałybyście akurat teraz przyjechac i uważacie że da sie to zorganizować na szybko, to wszystko może być aktualne:) Jakiegoś serniczka czy coś to raczej zdążę dla Was zrobić:D
    Narazie Majka spi a ja ide obiad robić na szybko bo Lukasz wraca po 14 :-P A jak dziecko nie spi to spedzamy większośc czasu na zewnątrz bo ona normalnia pokochała jeżdzenie na sankach i chodzenie po sniegu. Prawie każdy powrót do domu kończy się płaczem, chociaż nos i policzki juz ma bordowe z zimna, ale dla niej to nic:D
    Jak coś wymyslicie to piszcie. Wieczorem powinnam tu na chwile zaglądnąc

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    jedna z dwóch pozostałych pań odpisuje:) Dziękuję ci bardzo Marlenko za zaproszenie, ale ja niestety nie dam rady, bo mam wtedy zjazd na podyplomówce. W ogóle tak gdzieś do połowy kwietnia mam przepchlapane jeśli chodzi o weekendy, bo albo studia albo szkolenia z projektu, w którym jest szkoła. A tak poza tym to widzę, że sanki mamy takie same - tylko Micjała są granatowqe, ale ocieplacz też mam czerwony:) Mój tyłek się mieści na szczęście w tych sankach, więc zjeżdżamu z Misiem razem z górki - nie wiem kto ma większą frajdę - ja czy on:) Śliczna ta twoja córcia:) Pozdrawiam gorąco całątwoją rodzinkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A do tego wszystkiego moja Majusia chorutka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hejka zgłasza się druga nieobecna ;) ja niestety też nie mogę zresztą rozmawiałam z Marlenką bo pracuję na week :( Tuśka trzymam kciuki :) Z tego co czytam to pewnie bliżej wiosny sie zgramy :) Acia nie martw się że będziesz "duża" zmieścimy się :) buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej. Może ponowimy temat spotkania? My już powoli zdrowiejemy, bo niestety wszystkich nas rozłożyło...
    Co do terminu - to może niech każda wypisze ewentualne mozliwe terminy powiedzmy w lutym i marcu. Może coś z tego wyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi pasuje właściwie wszytko, bo do końca lutego siedzę w domu. A potem w sumie też nie mam planów. Dlatego dostosuję się do naszych pracujących i uczących się Mam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ala i Edyś - piszcie jak z Waszymi weekendami, bo to pewnie głównie od Was będzie wszystko zależało:)
    W najbliższy weekend sa imieniny mojego brata i narazie niby nic nie wiadomo na temat żadnej imprezy, ale możliwe że coś sie wykroi. Natomiast marzec cały może byc dla Was:)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.